heh.pl
Kanał informacyjny Heh.pl


Wtorek 2 czerwca 2020 r.

artykuły | abc komputera (archiwum) | forum dyskusyjne | redakcja


Środa, 8 lutego 2012, 13:11

BTJunkie kończy działalność, będą kolejni?

Przymierzają się do tego także dwa kolejne serwisy z pierwszej dziesiątki. Zatrzymanie Kima Dotcoma, a także podpisanie ACTA znacząco wzmogły niepokój w branży p2p.

Serwis BTJunkie poinformował, że kończy swoją działalność. Jeden z popularnych serwisów torrentowych ugiął się pod rosnącą presją ze strony władz i organów ścigania, które coraz śmielej walczą ze zjawiskiem dzielenia się plikami chronionymi prawami autorskimi. Jako jeden z głównych powodów rosnącego niepokoju wymienia się zatrzymanie Kima Dotcoma, założyciela serwisu MegaUpload. Przypomnijmy, że w akcji w Nowej Zelandii uczestniczyło 76 policjantów, a także śmigłowiec.

Sąd odmówił mu prawa wyjścia z aresztu za kaucją, co oznacza, że pozostanie w nim do czasu aż nie zakończy się postępowanie ekstradycyjne, którego domagają się Stany Zjednoczone. Krótko po zatrzymaniu doszło do kolejnych aresztowań, tym razem w Europie. Zareagował także serwis Filesonic, który poinformował, że likwiduje możliwość wymiany plików.

Serwis TorrentFreak uzyskał także informacje od dwóch innych serwisów torrentowych z pierwszej dziesiątki, które zastanawiają się nad wycofaniem z tej coraz bardziej ryzykownej działalności. Większość deklaruje jednak walkę do końca. Na ile jednak są to jedynie puste deklaracje, a na ile faktyczna chęć walki z systemem, pozostaje niewiadomą.

Mówi się już o polowaniu na czarownice, upatrując w serwisach tego typu źródeł wszelkich problemów przemysłu rozrywkowego. Fakt, że praktycznie wszędzie można być zatrzymanym, na pewno nie pomaga w spokoju prowadzić działalności. Warto też wspomnieć, że uprawomocnił się wyrok na twórców serwisu The Pirate Bay, co oznacza, że będą oni musieli zapłacić karę (3,62 mln dolarów), a także spędzić rok w więzieniu. Nie pomógł fakt, że p2p zostało w Szwecji uznane za religię.

Atmosferę dodatkowo podgrzewa fakt, że 26 stycznia spora grupa państw podpisała traktat ACTA. Wśród nich znalazła się także Polska oraz większość państw Unii Europejskiej. Na fali protestów, które przetaczają się od dwóch tygodni przez Stary Kontynent, nastąpiła jednak wyraźna zmiana podejścia do zagadnienia. Donald Tusk ogłosił, że w Polsce wstrzymana zostanie procedura ratyfikacyjna, dopóki nie zostaną wyjaśnione wszystkie wątpliwości. Słoweńska ambasador w Japonii przeprosiła za podpisanie ACTA, a rumuński premier przyznał, że nie wie, dlaczego jego rząd złożył podpis pod traktatem.

Michał Chudziński


Wersja do druku
Poleć znajomym: Udostępnij

Podobne tematy


Starsze

06.02.2012 r.

Intel wprowadza serię dysków SSD 520, 18:52

Facebook i Google ocenzurowały strony w Indiach, 18:47


Nowsze

08.02.2012 r.

Google ukarane za Google Maps, 13:15

Nokia zapowiada zwolnienia, 13:15


Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.


Brak komentarzy. Może warto dodać swój własny?



Autor:  










Copyright © 2002-2020 | Prywatność | Load: 1.34 | SQL: 9 | Uptime: 129 days, 22:12 h:m | Wszelkie uwagi prosimy zgłaszać pod adresem eddy@heh.pl