Data: Piątek, 31 lipca 2009, 11:03

Niepewna przyszłość The Pirate Bay


Przyszłość serwisu The Pirate Bay jest coraz bardziej niepewna. Global Gaming Foundation, która zapowiadała, że go kupi, prawdopodobnie nie ma pieniędzy.

Rosso, który miał pokierować przekształceniem TPB w serwis z legalną zawartością, zrezygnował z pracy. Jak wyjaśnia, GGF nie wywiązało się z kilku obietnic, a poza tym nie zapłaciło umówionych kwot ani Rosso, ani jego współpracownikom.

Specjaliści zwracają uwagę, że idea legalnego The Pirate Bay jest mało realistyczną mrzonką. Serwis ma olbrzymią liczbę użytkowników, ale nie są oni z nim związani. Zależy im jedynie na bezpłatnych plikach. Jeśli za TPB trzeba będzie płacić, to zdecydowana większość użytkowników zrezygnuje i będzie korzystała z innych witryn.

Co prawda Rosso już udało się przekonać do pomysłu legalnego TPB przynajmniej jedną wielką wytwórnię, ale wszystko wskazuje na to, że nie uda się go zrealizować.

TPB wciąż działa, a jego założyciele złożyli apelację od wyroku skazującego ich na kary więzienia i grzywny. Tymczasem studia filmowe domagają się zamknięcia witryny.

Mariusz Błoński
| Drukuj | Zamknij |