Pirackie oprogramowanie w urzędzie
Jak informuje nas
gazeta.pl podczas przeprowadzonej we wrześniu kontroli w urzędzie Wawra od kilku lat używano nielegalnego oprogramowania. Kontrola wykazała, że używano 63 nielegalnych kopii Windows 98 oraz 169 kopii pakietu Office. Jak tłumaczy się teraz burmistrz Godlewski wszystkiemu jest winna poprzednia ekipa rządząca (jak by nie inaczej). Teraz najprawdopodobniej podatnicy będą zmuszeni zapłacić około 200 tys. zł za nowe oprogramowanie, które ma zostać wybrane drogą przetargu.
Mnie natomiast dziwi jedno ? dlaczego nie wybrać darmowej alternatywy jaką jest Linux i pakiet OpenOffice? Czy naprawdę pani Zosia z sekretariatu musi pisać pismo dla pana burmistrza na oprogramowaniu wartym 1,3 tyś zł?