Data: Środa, 21 września 2011, 15:18

Microsoft: dywidenda w górę o 25%


Microsoft podwyższy kwartalną dywidendę o 25%. W ten sposób firma może odpłacić się inwestorom, którzy są coraz bardziej sfrustrowani z powodu stojących w miejscu cen akcji.

Zarząd Microsoftu ogłosił, że kwartalna dywidenda płatna w grudniu będzie wynosiła 20 centów na akcję, a więc o 4 centy (25%) więcej niż dywidenda w poprzednim kwartale. Firma przy okazji potwierdziła, że będzie kontynuować ogłoszony w roku 2008 program wykupu własnych akcji, którego wartość wynosi w sumie 40 mld USD.

Podwyżka dywidendy nie jest zaskoczeniem dla analityków. Microsoft z reguły podnosi ją wraz ze wzrostem zysku operacyjnego. Niektórzy analitycy sugerują jednak, że podwyżka mogłaby być śmielsza.

Wypłacanie i podnoszenie dywidendy charakteryzuje dojrzałe firmy. Microsoft wszedł na giełdę w roku 1986, a dywidendę wypłaca od roku 2003. Mimo to można sądzić, że inwestorzy Microsoftu nie liczą na dywidendę. Smartfony i tablety stworzyły szanse na wzrost, którą firma z Redmond niestety przegapiła. Pojawiły się sugestie, że jest to wina złego zarządzania i Steve Ballmer powinien ustąpić z funkcji szefa Microsoftu.

Google czy Apple w ogóle nie wypłacają dywidend, ale wykorzystały potencjał mobilnej rewolucji oferując inwestorom ciągły wzrost. Szczególnie godny uwagi jest sukces Apple. Firma ta powstała w tym samym okresie co Microsoft, ale nie wydaje się tak bardzo "dojrzała". Osoba, która zainwestowała w Microsoft w roku 2001 i sprzedałaby udziały dziś, osiągnęłaby roczny zwrot z inwestycji na poziomie 2,74%. Lepszą inwestycją okazują się nie tylko Apple i Google, ale także IBM i Oracle.

Trzeba jednak przyznać, że Microsoft może jeszcze "odmłodnieć". Windows 7 usunął złe wrażenie, jakie zostawił po sobie Windows Vista. Lepiej niż sądzono sprzedał się kontroler ruchowy Kinect. Przed Microsoftem premiera Windowsa 8, który będzie lepiej dostosowany do tabletów i wprowadzi nowy rodzaj interfejsu oraz nowy rodzaj aplikacji. Steve Ballmer chyba miał rację mówiąc, że "kolejna wersja Windows" będzie obok cloud computingu największym wyzwaniem dla firmy z Redmond.

Marcin Maj
| Drukuj | Zamknij |