heh.pl
Kanał informacyjny Heh.pl


Niedziela 26 maja 2019 r.

artykuły | abc komputera (archiwum) | forum dyskusyjne | redakcja


Poniedziałek, 19 kwietnia 2010, 14:09

Chrome kończy z "http://". Czy na długo?

W testowej wersji przeglądarki Chrome w pasku adresu nie widzimy znanego schematu "http://". Niektórzy deweloperzy uznali to za błąd, ale w rzeczywistości to "funkcja". Adres bez http//: wygląda na bardziej czytelny, ale w rzeczywistości pomija coś bardzo istotnego. Czy inne przeglądarki pójdą tym śladem?

W czasie codziennego przeglądania sieci wielokrotnie zmienia się adres, jaki widzimy w pasku adresu. Nie zmienia się najczęściej tylko jeden jego element - pierwsze znaki "http://".

W nowej testowej wersji przeglądarki Google Chrome te znaki nie są widoczne. Adres wydaje się dzięki temu bardziej przyjazny i przejrzysty. Nie po raz pierwszy producent przeglądarki wykonuje podobny krok. W mobilnej wersji Safari ukrywa się ciąg znaków "http://", ale wraca on po kliknięciu na pasek adresu. W Google Chrome przejrzystości adresów służy już kolorowanie ich elementów (główna część adresu jest czarna, inne znaki są szare).

Mimo to wielu deweloperów skrytykowało ukrycie "http://". Niektórzy zgłosili tę "funkcję" jako błąd. Problem w tym, że wiele aplikacji wymaga adresu ze wspomnianym schematem. Poza tym użytkownikom zdarza się odwiedzać adresy zaczynające się od "https://" albo "ftp://".

Dyskusja na ten temat toczy się na grupie dyskusyjnej Chromium. Z niej możemy się dowiedzieć, że w czasie kopiowania adresu do schowka powinien być do niego dodawany schemat "http://". To jednak rodzi nowy problem, bo użytkownikowi może zależeć na skopiowaniu tylko części adresu, bez "http://". Dlaczego wtedy trzeba obowiązkowo kopiować niechciane znaki?

Jeszcze inny problem to sytuacje, w których użytkownik chce dokonać takiej zmiany adresu, która polega na zmianie protokołu. Jak edytować fragment tekstu, którego nie widać?

Na grupie dyskusyjnej opisano więcej przypadków, w których brak informacji o protokole może być problemem. Poza tym niektóre osoby wątpią w to, czy rzeczywiście jest to zmiana korzystna dla użytkownika. Większość osób i tak nie wpisuje w przeglądarce znaków "http://", to prawda, ale czy jest sens zakładać, że ta informacja sprawia użytkownikowi jakiś problem?

Najważniejsze pytania dotyczą jednak tego, czy wspomniana zmiana zostanie wprowadzona do oficjalnych wydań Chrome i czy nie zaczną jej stosować konkurenci Google. Chrome nie ma w tej chwili bardzo dużego udziału w rynku, ale konkurenci obserwują rozwój tego produktu i inspirują się jego rozwiązaniami.

Można byłoby zastępować schematy takie jak http://, ftp:// lub irc:// odpowiednimi ikonami. Użytkownik mógłby zmieniać protokół np. klikając na ikonę i wybierając odpowiednią opcję. Byłoby miło, gdyby producenci przeglądarek dogadali się co do standardu takich ikon. Takie rozwiązania wydają sie o wiele bardziej rozsądne niż ukrywanie informacji i dodawanie "obowiązkowego" "http:// do kopiowanego adresu.

Można też założyć, że propozycja Google nie byłaby tak irytująca, gdyby użytkownicy mieli dostęp do opcji "ukrywaj http://". Twórcy Chrome dokonali jednak mocniejszej ingerencji w pasek adresu "upiększając" go jakby na siłę.

Marcin Maj


Wersja do druku
Poleć znajomym: Udostępnij

Podobne tematy


Starsze

16.04.2010 r.

Intel Tunnel Creek - atomowe "wszystko w jednym", 17:42

Izrael: iPod ma zakaz "wjazdu", 17:41


Nowsze

19.04.2010 r.

Szkodliwe programy w Polsce – marzec 2010, 14:18

Fix it Center naprawi Windows, 14:19


Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.


Brak komentarzy. Może warto dodać swój własny?



Autor:  










Copyright © 2002-2019 | Prywatność | Load: 0.67 | SQL: 18 | Uptime: 3 days, 19:17 h:m | Wszelkie uwagi prosimy zgłaszać pod adresem eddy@heh.pl